21 kwietnia 2017

Nota Resto (Kraków)


Na początku kwietnia Tomasz Leśniak, którego zapewne kojarzycie jako szefa kuchni Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej, stworzył w Krakowie koncept Nota Bene, na który składają się dwa lokale z jego autorską kuchnią, zlokalizowane na tej samej ulicy, jeden obok drugiego: Nota Resto oraz Bistro Bene. Rzadko odwiedzam restauracje w tak krótkim czasie od otwarcia, tym razem jednak ciekawość wzięła górę i już zdążyłam zajrzeć do jednej z nich. 

Nota Resto od progu robi świetne wrażenie. We wnętrzu przemyślany jest każdy najmniejszy detal. Dominuje drewno, cegła i odcienie beżu, wnętrze powiększają lustra, w sali u góry plus za szalenie wygodne krzesła, na dole  za otwartą, przeszkloną kuchnię, gdzie można podglądać pracę kucharzy. Mogłabym się przyczepić tylko do kontrastujących z całością granatowych krzeseł stojących w prawej części sali, które moim zdaniem nie do końca komponują się z całością.

Na pierwszy rzut oka jest więc dość elegancko i po prostu bardzo ładnie, tymczasem w ciekawie oprawionym menu znajdziemy rymowane infantylne wierszyki z naszkicowaną podobizną Tomasza Leśniaka. Nie wiem czemu, ale mam ograniczone zaufanie do tego typu posunięć. Myślę, że dobra kuchnia zawsze obroni się sama i absolutnie nie potrzebuje do tego wersów w karcie w stylu “iberyjskie chorizo, krewetki, czarna soczewica: oryginalność połączeń po prostu zachwyca”. 

Obsługa na szczęście nie mówiła do nas wierszem; była nad wyraz sympatyczna i profesjonalna. Warto też podkreślić, że dawno, a może chyba nawet nigdy, nie miałam do czynienia z tak miłą rozmową telefoniczną przy rezerwacji stolika w krakowskiej restauracji. To naprawdę ogromny sukces mieć tak świetną obsługę już od pierwszych dni, bo jak wiadomo z obsługą kelnerską mamy w tym mieście bardzo duży problem. Widać było jednak, że była jeszcze lekko zestresowana. Przykładowo, choć na stolikach dumnie prężą się kieliszki do wina, o winie nie usłyszeliśmy ani słowa, a gdy zapytałam o kartę, usłyszałam, że “jest jeszcze niewydrukowana”. Myślę, że można było wymyślić w tej sytuacji lepszą odpowiedź.

W ramach czekadełka poczęstowano nas bardzo dobrą oliwą, zaproponowano również, o ile dobrze pamiętam, malinowe balsamico. Podano też sporo świeżego, wypiekanego na miejscu pieczywa (obwarzanek, chleb i focaccia) w dość niewygodnej w obsłudze papierowej torebce wraz z jeszcze bardziej niewygodnymi w obsłudze przypominającymi cukierki zawijasami z masłem, przy otwieraniu których łatwo pobrudzić sobie palce. Choć może dla niektórych wygląda to efektownie, chyba warto pomyśleć nad bardziej praktycznym rozwiązaniem.

Zaczęliśmy od przystawek, w tym sałatki z ośmiornicą i kalmarami (39 zł), którą potraktowaliśmy jako starter. Talerz prezentował się kolorowo i wiosennie: świeże, chrupiące liście sałat, pokrojona w paski papryka, czerwona cebula oraz rzodkiewka w plasterkach delikatnie podkreślone zostały dressingiem limonkowym oraz, podanym osobno, słodkim sosem z mango. Smaczna, poprawnie przygotowana ośmiornica i kalmary zaprezentowano trochę bez pomysłu, ale nie mam im nic do zarzucenia oprócz tego, że za tę cenę ośmiornica mogłaby być bardziej okazała. 

Naszą uwagę w menu od razu zwrócił tatar na ciepło z masłem Café de Paris (36 zł). Jak się okazało, do stolika przynoszony jest w temperaturze pokojowej, już wymieszany z dodatkami w odpowiednich proporcjach, dopiero wtedy kelner opala tatar palnikiem od góry. W efekcie ciepły jest u góry i od dołu za sprawą ciepłego  i nota bene :)  fenomenalnego orientalnego sosu przypominającego sos ponzu, który był lekko pikantny, lekko słony, lekko kwaskowaty. Na taki tatar wracałabym często  mięso jest świetne, a całość współgra kapitalnie.

Grillowana polska polędwica wołowa marynowana w stylu Carne Asada (61 zł), czyli w meksykańskiej marynacie z dodatkiem soku z limonki i pomarańczy, również nie zawiodła  mięso było doskonałe, wprost rozpływało się w ustach, i zostało wysmażone poprawnie według życzenia. Do tego podano aksamitny mus z batatów, grillowaną kapustę pak choi, ugotowane w punkt warzywa i ciekawy, ciemny sos z nutą imbiru, która mogłaby być nieco bardziej wyczuwalna. Później, przeglądając w domu fan page restauracji, zorientowałam się, że na moim talerzu zabrakło słoiczka z sosem chimichurri. To duża wpadka zapomnieć o części dania, ale teraz wręcz zastanawiam się, czy nie byłby on zbędnym dodatkiem na talerzu, który już i tak dobrze gra.

Pierogi z kaczką i kasztanami (25 zł) to prawdopodobnie jedno z najlepszych dań, jakie jadłam w tym roku w Krakowie. Delikatne mięso z musem z kasztanów zamknięte w cieście o idealnej grubości z dodatkiem sporej ilości chrupiącego boczku było świetne, ale najważniejszy okazał się sos, przygotowany podobno na bazie jabłek i majeranku, który jakimś sposobem przywodził na myśl magiczne, egzotyczne nuty. Deser też nie zawiódł  pavlova (18 zł) podana na plasterkach truskawek i przekładana delikatnym, i o ile dobrze pamiętam, truskawkowym kremem, prezentowała się pięknie, skrywała w sobie słodki sos, a kwaśne i słodkie nuty dobrze się wzajemnie uzupełniały, tworząc nieprzesadnie słodki, przyjemny deser.

Ze wszystkich tych dań tylko sałatki z ośmiornicy nie zamówiłabym ponownie  pozostałe dania były smaczne, oryginalne, a momentami pozytywnie zaskakujące. Smaki, wnętrze i świetna obsługa złożyły się na obiad, który będziemy mile wspominać. Na wpadki przymykam oko  czuję, że Nota Resto ma duży potencjał i mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni wszystko się tam doszlifuje. 

Szef kuchni: Tomasz Leśniak
Plus: świetna obsługa, przemyślane, ładne wnętrze, bardzo dobra kuchnia.
Minus: nieliczne małe wpadki (mam nadzieję, że związane tylko z krótkim czasem funkcjonowania lokalu).
Adres: ul. św. Krzyża 17 | mapa | FB 
Polecam: wyjście z przyjaciółmi, na wyjątkową okazję, rodzinny obiad.
Średnia ocena: 4.38 na 5.     Jedzenie – 4.5/5      Obsługa – 4.5/5      Wnętrze – 4.5/5          Ceny – 4/5












*

14 kwietnia 2017

Mazaya Falafel (Kraków)


Mazaya Falafel już od około roku działa tuż przy rondzie Grzegórzeckim. Będąc w okolicy, trudno nie zauważyć tego niewielkiego budynku z wydzielonym ogródkiem z biało-czarno-zielonym płotkiem. Dawno nie pisałam o wegetariańskich miejscach na blogu, na kolejną recenzję wybrałam więc ten mały street foodowy lokal. Jak wypadła Mazaya?

Gdy doszliśmy na miejsce, kilka osób czekało na odbiór zamówienia na wynos, a paru gości, mimo nieciekawej pogody, zajadało się kanapkami w ogródku (w trakcie naszej krótkiej wizyty lokal odwiedziło  nie skłamię  ze dwadzieścia osób). Od progu przywitały nas intensywne zapachy i uśmiechnięta pani za ladą, która  widząc, jak ociągamy się z wyborem  była bardzo skora do pomocy w podjęciu decyzji. My potrzebowaliśmy jednak przebrnąć przez mało czytelne menu i wybrać coś spośród kanapek (9-17 zł), zestawów na talerzu (8-34 zł) i sałatek (12-14 zł)  po jednej z każdej kategorii, by mieć dobry obraz tego, co serwuje Mazaya.

Wszystkie trzy pozycje bardzo szybko pojawiły się na stoliku. Zacznę od sałatki Mazaya (14 zł), która składała się głównie z posiekanej mięty, kolendry i natki pietruszki z dodatkiem rzodkiewki, pomidorów, nasion granatu oraz kapitalnych, świetnie wyważonych, idealnie i delikatnie chrupiących falafeli. Już po pierwszym kęsie zgodnie stwierdziliśmy, że to najlepsze falafele, jakie mieliśmy okazję jeść w Krakowie. Całość polana była sosem z granatu i stanowiła bardzo świeżą, orzeźwiającą, po prostu pyszną sałatkę. Wyobrażam sobie, jak świetnie będzie smakować w gorące, letnie dni, z dodatkiem prawdziwych, pachnących pomidorów. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to do nieoddzielenia tych najgrubszych, trudnych do pogryzienia łodyg pietruszki  nie powinny się tam znaleźć.

“Hummus na talerzu super” (12 zł) to trzy falafele podane na hummusie, który też nas zachwycił. Choć dość łagodny w smaku, jest genialnie aksamitny i tak uzależniający, że moglibyśmy go jeść łyżkami bez żadnych dodatków. Podano go z marynowaną rzepą, ogórkami kiszonymi, plastrem pomidora i osobno  cieniutką, delikatną, rozpływającą się w ustach pitą. Spróbowaliśmy też “MF sandwich extra” (13 zł)  zawiniętych w pitę falafeli z dodatkiem mnóstwa składników: bakłażana, granatu, rzodkiewki, pomidora, ogórka, rzepy, sałat, łagodnego sosu z tahini (taratour) oraz aromatycznych ziół: mięty, pietruszki i kolendry. Bardzo to było smaczne i świetnie ze sobą współgrało, choć wiadomo, że falafele nie były już tak cudownie chrupiące po bliskim spotkaniu z sosami i wilgotnymi warzywami  trzeba to brać pod uwagę przy zamawianiu kanapek.

Podsumowując  Mazaya Falafel nakarmiła nas szalenie satysfakcjonująco za naprawdę niewielkie pieniądze. Przez kolejne dwa dni chodził za mną ten hummus i falafel, ale dopiero po powrocie ze Szwajcarii zamówiłam Mazayę do domu. Wszystko znowu było pyszne, choć polecam wybranie się na Grzegórzecką, by na miejscu doświadczyć tej chrupkości falafela, który niestety nieco traci w dowozie. Najlepiej wybrać się tam w ciepłe dni, by wygodnie delektować się tym jedzeniem w ogródku.

Plus: przepyszne falafele i hummus, sympatyczna i pomocna obsługa.
Minus: poza ogródkiem niewiele miejsca do siedzenia, nieciekawe wnętrze.
Adres: ul. Grzegórzecka 40 | mapa | FB | www
Polecam: na szybki posiłek, miłośnikom bliskowschodniej kuchni, wegetarianom i weganom.
Średnia ocena: 4.25 na 5.     Jedzenie – 5/5     Obsługa – 5/5      Wnętrze – 2/5     Ceny – 5/5

falafel hummus krakow


mazaya falafel krakow hummus





*

5 kwietnia 2017

Nowe restauracje w Krakowie: styczeń-marzec 2017


Wśród miejsc otwartych w Krakowie w ciągu ostatnich trzech miesięcy na pewno znajdą coś dla siebie miłośnicy ramenu i kuchni indyjskiej, łakomczuchy pragnące jeść zdrowsze słodkości, wielbiciele włoskiej pizzy (w tym neapolitańskiej), burgerów i kanapek z pieczonymi mięsami, kuchni baskijskiej i uwielbianej przez wszystkich gruzińskiej, a także amatorzy śniadań na mieście. W kilku z tych miejsc już byłam  a Wy? :) Kolejność na liście według daty otwarcia. Wszystkie zdjęcia użyte w tym zestawieniu zostały udostępnione przez restauracje.

Fiorentina  specjalnością tej nowej włoskiej restauracji są steki Fiorentina przygotowywane z mięsa, które dojrzewa co najmniej 28 dni. W karcie są także przygotowywane na miejscu makarony oraz pizza rzymska (24-31 zł) wypiekana w piecu Stefano Ferrary według tradycyjnej receptury na cieście dojrzewającym 24 godziny. Przykładowe dania z menu: grillowana ośmiornica z pesto z pietruszki, pikantnym pudrem i migdałami (31 zł), ravioli z dzikiem duszonym w porto (34 zł), policzki z żabnicy z purée z kukurydzy, czarną soczewicą i grasicą (52 zł), mus czekoladowy z borowikiem, tonką, ziemią z czekolady i musem jagodowym (18 zł). Lokal czynny codziennie od 12 do 23.
---
ul. Grodzka 63 | tel. 12 426 46 08 | FB | www

Restauracja Fiorentina Krakow


Zio Pizza  nowy food truck z włoską pizzą z pieca opalanego drewnem. Włoski pizzaiolo, Luca Zambon, oferuje 12 różnych pizz w cenie od 18 do 29 zł, przykładowo: margherita (18 zł), salame (22 zł; z salami), capricciosa (28 zł; z szynką, pieczarkami, karczochami i anchois), gorgonzola & pere (29 zł; z serem gorgonzola i gruszką) czy parmigiana (29 zł; z bakłażanem i parmezanem). Food truck otwarty codziennie od 11 (w niedziele od 12), do 22 (w piątki i soboty do 23).
---
ul. Jana Pawła II 72 | tel. 500 804 404 | FB | www

Namnam Noodle Bar  w miejscu zamkniętego już Tak Yak Tandoori otwarto lokal specjalizujący się w ramenie. W króciutkim menu znajdziecie na przykład ramen "spicy" (pulled pork, jajko, chilli, kukurydza - 25 zł) czy "shoyu" (boczek, jajko, kukurydza - 23 zł), ale też przykładowo noodle z boczkiem, jajkiem i sosem teriyaki (21 zł) lub ryż z miso, marynowanym tofu, jajkiem i shiitake (18 zł). Na mały głód: edamame (8 zł) czy kubek wywaru (mięsny lub wege - 10 zł). Namnam Noodle Bar jest czynny codziennie od 12 do 21.
---
ul. Starowiślna 10 | tel. 575 307 975 | FB

Namnam Noodle Bar Krakow


Hariprasad Samosa & Curry  maleńki, w pełni wegański lokal inspirowany kuchnią indyjską, w którym znajdziecie głównie samosy (5 zł) z różnymi nadzieniami (m.in. z batatami, kapustą, dynią piżmową czy brukselką) i chutney'ami: pomidorowym z korzenną nutą i daktylowo-tamaryndowym. Od poniedziałku do piątku dostępne są też lunche w cenie 12-18 zł, np. mung dal ze szpinakiem czy curry pomidorowe z bakłażanem i groszkiem. HariPrasad jest czynny od 10 do 18 w tygodniu, a w weekendy od 11 do 17.
---
ul. Dietla 45 | tel. 609 937 146 | FB

Euskadi  pierwsza restauracja w Krakowie specjalizująca się w kuchni Kraju Basków. Szef kuchni, Damian Surowiec, ma ponad 10-letnie doświadczenie w pracy m.in. w londyńskich restauracjach, takich jak Salt Yard, Fino czy Barrafina*. Menu zmienia się sezonowo, bazuje na produktach z Hiszpanii (np. mięso, ryby, oliwa) i Włoch (ryby), a znajdziecie w nim np.: małe przekąski pintxos, przykładowo: krewetki z szynką serrano (10 zł) czy papryczkę piquillo z musem z dorsza i sosem z sepii (9 zł), zimne przystawki (np. kiełbasa ze świni iberyjskiej karmionej żołędziami i ziołami  14 zł), dania główne (np. ryż z tuszem z sepii i kalmarami  26 zł; żabnica  24 zł, policzki z purée z pasternaku  24 zł). Lokal czynny codziennie z wyjątkiem poniedziałków, od 12:00 do 22:00 (w piątki i soboty do 22:30). Moją recenzję Euskadi przeczytacie tutaj.
---
ul. Kazimierza Brodzinskiego 4 | tel. 535 484 056 | FB

Euskadi kuchnia baskijska Krakow


Legal Cakes  cukiernio-kawiarnia serwująca "legalne" słodkości, czyli takie na bazie między innymi mąk bezglutenowych, nasion, owoców, warzyw  naturalne, bez cukru, bez glutenu. W menu są także śniadania: znajdziecie tam na przykład wegańskie pancakes (20 zł), gofry z amarantusa (16 zł), naleśniki kasztanowe (16 zł), bezglutenową owsiankę korzenną (15 zł) czy czekoladowo-pomarańczową jaglankę (15 zł). Lokal czynny codziennie od 10 do 20 (w weekendy do 21). O Legal Cakes pisałam w moim subiektywnym zestawieniu najlepszych cukierni w Krakowie.
---
ul. św. Tomasza 25 | tel. 535 484 056 | FB | www

Legal Cakes cukiernia Krakow


Miodowy Piecyk  nowa restauracja specjalizująca się w pizzy neapolitańskiej. Wśród składników są takie produkty jak pomidory San Marzano D.O.P., Pecorino Romano D.O.P. czy Mozzarella di Bufala Campana D.O.P. Oprócz pizzy w cenie od 16 do 29 zł, w menu znajdziecie też kilka przekąsek (np. bruschetta – 9 zł), sałatki (np. z gruszką i orzechami – 18 zł) i makarony (np. carbonara  21 zł). Lokal czynny codziennie oprócz poniedziałków.
---
ul. Miodowa 51 | tel. 534 069 645 | FB | www

Miodowy Piecyk Krakow pizza neapolitanska


Kazimir Restaurant & Bar  oferuje tradycyjną polską kuchnię z elementami kuchni żydowskiej. W menu znajdziecie np. tatar ze śledzia (28 zł), gęsie żołądki (32 zł), zupę rakową z kwaśną śmietaną (20 zł), pierogi z pieczoną kaczką, dynią i kaszą gryczaną (30 zł) czy makrelę z sałatką z pieczonych buraków i solirodem (35 zł). Lokal czynny codziennie od 7:00 do 21:30.
---
ul. Miodowa 11 | tel. 690 624 295 | FB

Kazimir Restaurant Bar Krakow



Tbilisuri  nowa gruzińska restauracja. Jej szefem kuchni został Zviad, którego pewnie znacie z food trucka Gruzja na kółkach. W menu znajdziecie przystawki, sałatki, dania główne i desery. Przykładowo: kuczmaczi, czyli podroby z pastą orzechową (11 zł), chaczapuri imeruli (20 zł), chinkali z baraniną (18 zł), mcvadi, czyli szaszłyk z wieprzowiny (25 zł) czy lobio  gulasz z czerwonej fasoli z orzechami włoskimi (11 zł). Tbilisuri jest czynne od wtorku do niedzieli od 13 do 22. Moją recenzję Tbilisuri przeczytacie tutaj.
---
ul. Meiselsa 5 | tel. 572 525 185 | FB

Tbilisuri kuchnia gruzinska Krakow


Ranny Ptaszek  niewielki bar śniadaniowy na Kazimierzu. W ofercie śniadania na słodko i na słono, kanapki (14-17 zł), sałatki (10 zł), zupy (10 zł), ciasta (5-9 zł). Przykładowe pozycje z menu: racuchy z konfiturą cytrusową (12 zł), szakszuka z pitą, domowymi piklami i hummusem (18 zł), miska dobroci z kaszą, prażonymi pestkami dyni, czerwoną cebulą, pieczonym burakiem, jarmużowym pesto, szpinakiem, kiszoną cytryną i sosem balsamico (15 zł). Ranny Ptaszek jest czynny w tygodniu od 8 do 16, w weekendy od 10 do 17. W poniedziałki nieczynny.
---
ul. Augustiańska 5 | tel. 517 656 246 | FB

Hygge – nowe bistro na Ruczaju. W menu znajdziecie śniadania, sałatki, makarony, zupy, dania główne oraz osobne menu dla dzieci. Przykładowe propozycje z karty: zapiekana owsianka z gruszką, miodem i orzechami (14 zł), krem pomidorowy z pomarańczą i kluseczkami serowo-bazyliowymi (9 zł), zapiekane sakiewki z cukinią i porem w sosie pomidorowym (18 zł). Bistro Hygge oferuje także lunch w cenie 16,90 zł, w skład którego wchodzi zupa oraz jedno z trzech dań lunchowych do wyboru. Lokal czynny codziennie od 8:00 do 21:00. 
---
ul. Zachodnia 27 | tel. 533 771 897 | FB | www

Bistro Hygge Krakow

Umami  pierwszy wegański punkt w Nowej Hucie. Niewielka budka, w której znajdziecie menu podzielone na dwa segmenty  stały oraz zmieniający się co 2 tygodnie. W Umami znajdziecie przykładowo kanapki w cenie od 5 do 8 zł (np. z kawałkami tofu w sosie curry z rodzynkami, migdałami, kolendrą i sałatą), zupy w cenie od 8 do 10 zł (np. tajska cytrusowa z warzywami i makaronem ryżowym), sałatki od 9 do 13 zł, dania główne od 13 do 18 zł (np. kopytka z sezonowymi dodatkami czy marchewkowe curry z ryżem basmati). Umami jest czynne od wtorku do piątku od 10 do 18.
---
os. Jagiellońskie 9 | tel.  663 591 438 | FB | www

Burgertata  ta street foodowa restauracja Burgertaty powstała w okolicy Ronda Grzegórzeckiego. W menu znajdziecie oczywiście burgery (12-32 zł), gorące kanapki z pieczonymi mięsami (np. pulled beef - 23 zł za 200g mięsa), kanapki Burgeraty na włoskim chlebie z mąki typu 00 (18-20 zł) oraz różne dodatki w cenie 6 zł (np. frytki belgijskie czy krążki cebulowe). Lokal czynny codziennie od 11 do 22.
---
ul. Rzeźnicza 2 | tel. 508 580 707 | FB | www



Zielonym Do Góry  miejsce, w którym tradycyjna kuchnia "przewracana jest do góry nogami" i gdzie łączy się nurty kulinarne z różnych zakątków świata. Do tego lokalne produkty, domowe przetwory, menu zmieniające się sezonowo, szeroka oferta śniadaniowa oraz osobne menu dla dzieci. Przykładowe dania: kwaśnica z czerwonej kapusty z duszonym ogonem wołowym (9 zł), łazanki z cukinią, warzywami korzennymi i filetem z pstrąga w sosie koperkowym (28 zł), burger z kotletem z czerwonej fasoli, kimchi i kiszonym ogórkiem z curry (18 zł). Lokal czynny codziennie od 7 do 22, w weekendy do 23. 
---
ul. Lwowska 1 | tel. 663 365 338 | FB

Zielonym do gory Krakow


---

Zachęcam do przeczytania sekcji "O blogu", gdzie wyszczególniłam rodzaje treści pojawiających się na moim blogu oraz zasady ich tworzenia.

---

Przypominam, że o nowych miejscach informuję na bieżąco na Facebooku. Aby niczego nie przegapić, zachęcam do wdrożenia następujących ustawień przy moim fan page'u (w przeciwnym razie Facebook może nie pokazywać Wam wszystkich moich publikacji):